Dziennik osobisty – 1 lipiec 2018

Odpoczynek w hotelu na Guam był słaby, sen był słaby. Mimo to zawsze lepiej, kiedy możesz się położyć w łóżku, a nie na plastikowych czy metalowych krzesełkach. Sama perspektywa wzięcia prysznica była niemalże zbawcza 😀 Dość wcześnie opuściłam hotel i taksówką wróciłam na lotnisko, przyglądając się przez szybę samochodu zamerykanizowanej wyspie. Chciałam jak najszybciej opuścić…