Trochę praktycznie o Pohnpei cz.2

WIZA Żeby zwiedzić wyspę nie potrzeba „żadnej” wizy. To znaczy otrzymujesz ją na lotnisku i na wyspie można przebywać do 30 dni. „Żadnej”, ponieważ lecąc przez Guam czy Hawaje, będzie potrzebna wiza USA. Ja taką wyrobiłam, gdyż trasa mojego lotu wiodła właśnie przez terytorium amerykańskie. Koszt wyrobienia wizy to 160$ i trochę nerwów (plus dojazd…

A ile to wszystko kosztowało? Trochę praktycznie o Pohnpei cz.1

Początkowo nie bardzo chciałam tworzyć post o kosztach, ponieważ kwestia pieniędzy jest zawsze drażliwa i każdy ma na ten temat coś do powiedzenia – „za drogo, ja bym to zrobił taniej”, „taniocha, co ona mówi, że drogo”, „nie zapłaciłbym tyle”, „nie warte tej ceny”, „frajerka dała się naciągnąć” i tym podobne kwestie 😀 Ale ponieważ…

Jak to jest mieć swoje 5 minut?

Powrót do rzeczywistości po moim pobycie w Mikronezji nie był łatwy… Ale takie jest życie, czy tego chcemy czy nie 🙂 Można powiedzieć, że nie pozostaje nam nic innego, niż się z tym pogodzić. Lecz czy to prawda? Niekoniecznie 🙂 Odkąd zakończyłam swój projekt podróżniczy, staram się rozpowszechniać informacje, że istnieje taki zakątek świata jak…

Dziennik osobisty – 30 czerwiec 2018

Dzień wylotu… Nie można się było łudzić, że taki miał nie nastąpić. Wstałam, wzięłam prysznic i czekałam rozciągnięta na łóżku rozmyślając o wszystkim i o niczym. Byłam trochę zdenerwowana, bo oczekiwałam gościa. Znów naszły mnie te obawy, że powiem coś głupiego, zrobię z siebie kretynkę, potknę się i upadnę tuż przed nogami Juna, którego poznałam…

Dziennik osobisty – 29 czerwiec 2018

Wstałam dość późno. W niczym mi to jednak nie przeszkodziło, bo nie miałam planów na ten dzień. Początkowo chciałam pojechać nad wodospad Kepirohi i popływać. Stwierdziłam jednak, że po wczorajszym dniu mam dość wodospadów 😀 Poczułam w nogach tamtą wspinaczkę. Obawiałam się jednak, że będzie o wiele gorzej, więc stanowiło to dla mnie nie lada…

Dziennik osobisty – 27 czerwiec 2018

W związku z tym, że czekała mnie jutro kilkugodzinna wyprawa, postawiłam dzisiaj na relaks i odpoczynek. Wybrałam się na Nett Point, czyli ten punkt wypoczynkowy dla Ponapejczyków. Miałam ochotę popływać, więc było to idealne miejsce. Pomyślałam, że pójdę na nogach pomimo upału, a po drodze złapię taksówkę. Zazwyczaj nie ma z tym problemu, bo jest…

Dziennik osobisty – 26 czerwiec 2018

Obudziłam się i zatęskniłam za Londynem… Dziwne, jednak moja relacja z tym miastem to typowa relacja kocham – nienawidzę. Nawrót uczuć do Londynu spowodowany był moim snem, ale tym się akurat nie będę tu dzielić 🙂 Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego, że na Pohnpei, jeśli coś chce się załatwić, to trzeba się…

Dziennik osobisty – 25 czerwiec 2018 cz. 2

Mogłabym siedzieć przy Nan Madol cały dzień i wpatrywać się w ruiny, które są doskonałą scenerią do filmu z Indianą Jones. Ale uwierzcie mi, one są jak najbardziej prawdziwe, a nie są tylko jakąś scenografią do filmu. Następnym naszym celem był wodospad Kepirohi. Jego olbrzymie zdjęcia wisiało w moim hotelu, mijałam je każdego dnia. Od…

Dziennik osobisty – 23 czerwiec 2018

Miałam tego dnia odwiedzić Nan Madol, lecz okazało się, iż plany uległy zmianie ze względu na prywatne sprawy mojego przewodnika. Musiał udać się na pogrzeb, więc zmiana była w stu procentach usprawiedliwiona. Ja jednak postanowiłam nie zmarnować dnia i wybrać się na krótką wycieczkę, żeby zobaczyć… węgorze 😀 Kiedy szłam do restauracji, zagadnął mnie kierowca…