Dziennik osobisty – 30 czerwiec 2018

Dzień wylotu… Nie można się było łudzić, że taki miał nie nastąpić. Wstałam, wzięłam prysznic i czekałam rozciągnięta na łóżku rozmyślając o wszystkim i o niczym. Byłam trochę zdenerwowana, bo oczekiwałam gościa. Znów naszły mnie te obawy, że powiem coś głupiego, zrobię z siebie kretynkę, potknę się i upadnę tuż przed nogami Juna, którego poznałam…

„Home is now behind you. The world is ahead.”

Dziennik osobisty – 17 czerwiec 2018 Wyszłam z domu 13 czerwca i dzisiaj w nocy dotarłam na wyspę Pohnpei. Tyle czasu zajęło mi dotarcie tutaj – na koniec świata. Na małą wyspę, gdzieś pośrodku oceanu. Póki co niewiele widziałam, gdyż noc nie pozwoliła mi wiele dostrzec. Poczułam tylko zapach… Egzotyczne kwiaty… 🙂 I duszność… Gorące,…