Dziennik osobisty – 26 czerwiec 2018

Obudziłam się i zatęskniłam za Londynem… Dziwne, jednak moja relacja z tym miastem to typowa relacja kocham – nienawidzę. Nawrót uczuć do Londynu spowodowany był moim snem, ale tym się akurat nie będę tu dzielić 🙂 Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego, że na Pohnpei, jeśli coś chce się załatwić, to trzeba się…

Dziennik osobisty – 22 czerwiec 2018

Miałam dziś męczący, ale i cudowny dzień. Dość wcześnie wstałam (jak na mnie :P), bo miałam dziś w planie powspinać się trochę na wyspie Sokehs, ze szczytu której miał się rozciągać niesamowity widok na ocean i całą wyspę. Restauracja była zamknięta, dlatego też nie zjadłam śniadania, lecz poszłam do marketu po coś do jedzenia i…