Kim był „Wytatuowany Irlandczyk”?Historia Jamesa O’Connella (+english version)

Co mnie zawiodło na Pacyfik? Historia Jana Kubarego – to już wiecie 🙂 Niemniej jednak z historią wysp Mikronezji i wód Pacyfiku związane jest całe grono nad wyraz interesujących postaci. Jedną z nich chciałabym wam przedstawić już dziś, a niebawem dołączą do niej dwie kolejne. Być może któraś z nich zainspiruje was do wyruszenia w ten odległy zakątek świata właśnie jej śladem 🙂

travel-4011026_640

„Jednym z licznych marynarzy, którzy z wyboru lub przypadku znaleźli się na wyspie Pohnpei był James F. O’Connell, słynny „Wytatuowany Irlandczyk”, który spędził na wyspie pięć lat około 1830 roku. O’Connell twierdził, że został rozbitkiem ze statku John Bull w 1827 roku, oraz że przybył na Pohnpei w szalupie z Pleasant Island, oddalonej o 800 mil, tylko po czterech dniach na morzu.

Źródło zdjęcia: keweriwer.wordpress.com

W 1836 roku O’Connell opublikował bardzo fantazyjny opis jego wizyty na wyspie Pohnpei zatytułowany „A Residence of Eleven Years in New Holland and the Caroline Islands”. W swojej książce, O’Connell mówi, że został pojmany przez Ponapejczyków, którzy chcieli skonsumować go na obiad (dosłownie). Aby uratować siebie i swoich kompanów, skoczył na równe nogi i żwawym tempem zaczął tańczyć do rytmu piosenki „Garry Owen”, piosenki o piciu, hazardzie i życiu w dawnych czasach. Przeżywszy ten kryzys mówił, że został wytatuowany przez młodą Ponapejską niezamężną dziewczynę. Wedle jego własnych słów „Wynudziłem się niczym męczennik.” Następnie został adoptowany przez wodza, ożenił się z jego córką, która to go własnie wytatuowała i następnie sam stał się wodzem. W swojej narracji O’Connell opisuje fizyczne i kulturowe aspekty wyspy Pohnpei w szczegółach.

Źródło zdjęcia: www.rte.ie

W listopadzie 1833 roku „Wytatuowany Irlandczyk” opuścił Pohnpei na statku Spy. Po wielu przygodach dotarł on do Stanów Zjednoczonych, gdzie eksponował swoje tatuaże, tańczył w salach i cyrkach, zapowiadany jako „Sławny Wytatuowany Marynarz”.

Być może James O’Connell wciąż jest na fali, ponieważ jest nadal pamiętany, lepiej lub gorzej, jednak dalece bardziej niż wielu prominentnych indywidualności tamtych czasów. W 1859 roku, pięć lat po śmierci O’Connella wielebny L.H. Gulick napisał „Jest tyle nieścisłości oraz rażących niepoprawności w opowieści O’Connella… niewiele z tego co mówi może być obdarzone zaufaniem”. Znany uczony z Pacyfiku, Saul Riesenberg, powiedział nieco bardziej bez ogródek: „Niektóre informacje O’Connella są tak bezczelne i rażąco złe, że można się zastanawiać, czy mamy do czynienia z patologicznym kłamcą” a następnie wysnuł pytanie czy miał on jakąś niesprawność wzrokową. Lecz antropolog Paul Hambruch na początku tego stulecia, oraz następnie John L. Fischer, zgodzili się, że O’Connell rzeczywiście dostarczył dość cenne informacje.

Rozpustnik czy poszukiwacz przygód? Kłamca czy marzyciel? Z pewnością James O’Connell przesadził w swoich opowieściach, lecz któż z nas by tego nie zrobił będąc na wyspie Pohnpei w tak ekscytujących czasach?”

Tekst pochodzi z książki „Pohnpei, an Island Argosy” – Gene Ashby.

Tłumaczenie na język polski – Katarzyna Piec, autorka bloga.

* * *

English Version

„One of the increasing number of seamen who by choice or chance resided on Pohnpei was James F. O’Connell, the celebrated „Tattooed Irishman”, who was on the island for five years around 1830. O’Connell claimed to have been shipwrecked in a vessel appropriately named the John Bull in 1827, and that he arrived on Pohnpei in an open boat from Pleasant Island, eight hundred miles distant, after only four days at sea.

In 1836 O’Connell publisher a highly imaginative account of his visit to Pohnpei titled „A Residence of Eleven Years in New Holland and the Caroline Islands”. In his book, O’Connell says he was captured by Pohnpeians who wanted to have him for dinner (literally). To save himself and his kompanion, he leapt to his feet and danced a lively jig to the tune of „Garry Owen”, a song about drinking, gambling and high living in times past. Surviving this crisis, he says he was forceably tattooed by a young Pohnpeian maiden. According to O’Connell, „I bore it like a martyr.” He was then adopted by a high chief, maried the chief’s daughter who had tattooed him, and became a chief himself. In his narrative O’Connell goes on to describe physical and cultural aspects of Pohnpei in some detail.

In November, 1833, the Tattooed Irishman left Pohnpei on the brig Spy. After numerous misadventures he arrived in the United States where he exhibited his tattoos, and danced in halls and circuses, billed as the „Celebrated Tattooed Sailorman”.

Perhaps James O’Connell is still calling the tune because he is remembered, for better or worse, far more than a number of prominent individuals of his time. In 1859, five years after O’Connell’s death, the Rev. L.H. Gulick wrote, „So much of the irreconcilably and egregiously incorrect is mingled with O’Connell’s narrative… that very little of what he says can be trustem.” The noted Pacific scholar, Saul Riesenberg, said a little more bluntly, „Some of O’Connell’s information is so patenty and flagrantly wrong that one wonders whether we are dealing with a pathological liar,” and further questions if O’Connell had some kind of visual disability. But anthropologists Paul Hambruch early in this century, and John L. Fischer later, agreed that O’Connell offered some valuable information.

Reprobate or adventurer? Liar or dreamer? Certainly James O’Connell exaggerated, but who among us would not exaggerate about Pohnpei at such an exciting time?”

sailing-vessel-4016488_640

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s