Dziennik osobisty – 29 czerwiec 2018

Wstałam dość późno. W niczym mi to jednak nie przeszkodziło, bo nie miałam planów na ten dzień. Początkowo chciałam pojechać nad wodospad Kepirohi i popływać. Stwierdziłam jednak, że po wczorajszym dniu mam dość wodospadów 😀 Poczułam w nogach tamtą wspinaczkę. Obawiałam się jednak, że będzie o wiele gorzej, więc stanowiło to dla mnie nie lada…

Dziennik osobisty – 25 czerwiec 2018 cz. 2

Mogłabym siedzieć przy Nan Madol cały dzień i wpatrywać się w ruiny, które są doskonałą scenerią do filmu z Indianą Jones. Ale uwierzcie mi, one są jak najbardziej prawdziwe, a nie są tylko jakąś scenografią do filmu. Następnym naszym celem był wodospad Kepirohi. Jego olbrzymie zdjęcia wisiało w moim hotelu, mijałam je każdego dnia. Od…

Dziennik osobisty – 25 czerwiec 2018 cz.1

Nie wiem czemu jest mi tutaj tak trudno się zwlec z łóżka… Może przez ten upał, a może przez to, że słabo mi się tu zasypia… W każdym razie wstałam dzisiaj wcześniej niż zazwyczaj. Kiedy tylko tu przyjechałam, od razu zaczęłam rozpytywać o wynajem łodzi, oraz o przewodnika do Nan Madol. Dzisiaj właśnie był ten…

Dziennik osobisty – 22 czerwiec 2018

Miałam dziś męczący, ale i cudowny dzień. Dość wcześnie wstałam (jak na mnie :P), bo miałam dziś w planie powspinać się trochę na wyspie Sokehs, ze szczytu której miał się rozciągać niesamowity widok na ocean i całą wyspę. Restauracja była zamknięta, dlatego też nie zjadłam śniadania, lecz poszłam do marketu po coś do jedzenia i…

„Home is now behind you. The world is ahead.”

Dziennik osobisty – 17 czerwiec 2018 Wyszłam z domu 13 czerwca i dzisiaj w nocy dotarłam na wyspę Pohnpei. Tyle czasu zajęło mi dotarcie tutaj – na koniec świata. Na małą wyspę, gdzieś pośrodku oceanu. Póki co niewiele widziałam, gdyż noc nie pozwoliła mi wiele dostrzec. Poczułam tylko zapach… Egzotyczne kwiaty… 🙂 I duszność… Gorące,…

Czy to koniec tej historii…? Jak naprawdę zmarł Jan Kubary i gdzie jest pochowany

Hej 🙂 Został jeszcze nieco ponad tydzień do mojego wyjazdu. Obecnie zajmuję się wszystkim co trzeba, aby mój wyjazd dopięty był na ostatni guzik. Tak więc: skanuję dokumenty, tworzę listę adresów, szykuję apteczkę, rozmyślam nad pewnymi kwestiami logistycznymi, ubezpieczenia, drukowanie biletów a nawet… fryzjer 😀 Tak, tak moi mili – nawet na końcu świata trzeba…

Nan Madol – starożytne miasto na Ponape (cz 3. – ostatnia)

Dzień dobry w ten gorący dzień 🙂 U mnie jest ponad 25 stopni, więc generalnie nie wychodzę z domu aż do popołudnia, kiedy temperatura zrobi się nieco znośna 🙂 W zasadzie, powinnam to traktować jako wstęp do aklimatyzacji w gorącym klimacie 😀 Obecnie znajduję się na polskiej wsi, gdzie odpoczywam, spędzam czas z rodziną i…

Nan Madol – starożytne miasto na Ponape (cz 2.)

Witajcie, W poprzedniej notce rozpoczęłam temat tajemniczego miasta Nan Madol i dzisiaj chciałam go kontynuować, ponieważ wydaje mi się to bardzo ciekawy temat, a choć nie nazbierałam aż tyle materiału na jego temat (nie wiem, czy na polskim rynku jest jakakolwiek pozycja opisująca Nan Madol – to miasto odeszło w zapomnienie i nawet „nasi” podróżnicy…

Nan Madol – starożytne miasto na Ponape (cz 1.)

Dzień dobry 🙂 Pamiętacie cały czas, że moim patronem medialnym jest magazyn „Podróże”? Mam nadzieję, że tak 🙂 Oficjalnie już zapowiedź mojej wyprawy pojawiła się na łamach portalu tegoż magazynu: Bardzo mnie to cieszy, ale tego już chyba nie muszę dodawać? 😀 Całą zapowiedź mojej wyprawy znajdziecie tutaj: Kim był Jan Kubary? Wyprawa śladami polskiego…

Garść informacji o Ponape oraz moje plany podróżnicze :)

Witajcie kochani! Piszę do was już z domu, z Polski 🙂 Wróciłam miesiąc wcześniej niż planowałam, ale w sumie wyjdzie mi to na dobre, gdyż będę miała sporo czasu na ostateczne przygotowania do wyjazdu, oraz na słodkie leniuchowanie 😛 A co mam do zrobienia? A no na pewno muszę odwiedzić kilku lekarzy, w tym stomatologa…